Wzrost potęgi perskiego imperium w driugiej połowie VI wieku pn.e. stanowili największe z wyzwań, przed którymi Grecy mieli dotąd okazję stanąć. Historię tego niezwykłego starcia dwóch cywilizacji szczegółowo spisał w V wieku p.n.e. Herodot, pierwszy wieki prozaik grecki, tworząc pierwsze powazne dzieło historyczne. W przeciwieństwie do wcześniejszych pisarzy, Herodot nie zadowolił się jedynie kronikarskim zapisem wydarzeń, lecz pragnął także zbadać i zrozumieć ich przyczyny. Swemu dziełu nadał nazwę historia - racjonalne badanie.
Persowie zaangażowali się w sprawy Grecji dość przypadkowo. W 547 roku p.n.e. Cyrus Wielki zajął Sardes, stolicę bogatego królestwa Lidii w Anatolii. Nim pomaszerował na wschód, w głąb Azji Centralnej, zlecił swoim generałom zadanie dokończenia podboju Lidii. W trakcie operacji zabezpieczającej nawa zdobycz Persowie podbili miasta jońskich Greków na wybrzeżu Anatolii. Były one przez wiele lat luźno podporządkowane Lidii, więc Persowie spotkali się z niewielkim oporem. Perskie panowanie nie okazało się ani okrutne, ani twarde. Miasta zachowały własne władze, które podporzadkowano tyranom wyznaczonym przez satrapę Sardes. Jeśli tylko miasta płaciły, zresztą niezbyt wygórowane daniny i w razie potrzeby wystawiały wojska i statki na potrzeby Persów, satrapa nie ingerował w ich wewnętrzne sprawy. Pomimo tego grecy nienawidzili Persów. Zakłócenie spokoju tradycyjnych szlaków handlowych, spowodowane pojawieniem się Persów w obszarze Morza Śródziemnego, nie wpływało na przyjazne nastawienie Jonów do nowych władców. Nie bez znaczenia był też rozwój sytuacji w Grecji kontynentalnej, gdzie narastał sprzeciw wobec tyranii. Aby uniknąć perskiego panowania, wielu Greków uciekało na kontynent lub do Italii.
Następny krok na drodze podboju świata greckiego wykonali persowie w 512 roku p.n.e., kiedy król Dariusz najechał Europę przez Trację. jego celem były kopalnie złota w regionie położonym na północ od Dunaju, a kontrolowanym przez Scytów. Ekspedycja zakończyła się porażką. bardzo mobilni Scytowie okrążyli ocieżałą perską armię i byli bliscy całkowitego rozbicia wroga. Dariusz wycofał się do Azji, by tam uleczyć boleśnie zraniona dumę, pozostawiając na tyłach armię, która miała podbić Trację i greckie miasta na jej wybrzeżu, aby uratować honor wielkiego wodza.
Nie ma żadnych dowodów, jakoby Persowie już na tym etapie rozważali podbój Grecji. Tym niemniej państwa - miasta na terenie Grecji kontynentalnej nie mogły do końca być pewne intencji Persji. Obserwująć rozrost perskiej potęgi, wahały się między zdecydowaną opozycją, a krokami pokojowymi. Decydujący moment nadszedł w 499 roku p.n.e., kiedy jońscy Grecy podnieśli bunt przeciwko perskiemu panowaniu. U podstaw rebelii leżały charakterystyczne dla Greków międzypaństwowe rywalizacje. Aristagoras, tyran Miletu (najdalej na południe wysunietego jońskiego miasta), przekonał swych perskich mocodawców, by pozwolili poprowadzić ekspedycje militarną na Naksos, odwiecznego handlowego rywala jego miasta. Przedsięwzięcie zakończyło się upokarzająca klęską, zaś Aristagoras popadł w niełaskę. Postawiony wobec perspektywy wygnania Aristagoras okazał się jednym z tych, którzy uważali, że najlepszą formą obrony jest atak, natychmiast tez zrezygnował z pozycji tyrana i proklamował równe prawa dla wszystkich mieszkańców Miletu.
Rozpoczęty bunt szerzył się błyskawicznie. Inne miasta Jonii także uwolniły się od tyranów, wysyłajac jednocześnie prośbe o szybka pomoc. Prowadzaca właśnie wojne z argos sparta odmówiła, lecz Ateny i położone położone na wyspie Eubeja miasto Eretria wystawiły niewielkie floty i w 498 roku p.n.e. przyłączyły się do ataku na Sardes. Sardes płonęło kiedy rewolta rozszerzyła się nagreckie miasta Cypru i Hellespontu. Persowie powoli zbierali się do kontrataku, lecz gdy wkońcu uderzyli, całkowicie zmiażdzyli wroga. W 494 roku p.n.e. wzięli Milet, kładąc tym samym kres dalszemu oporowi. Zwycięzcy przystapili do ekspedycji karnych, lecz wkrótce zaprzestali zemsty na rzecz polityki pojednania. Dariusz zezwolił nawet jońskim miastom na przyjęcie demokratycznych konstytucji. Postanowił rozprawić się teraz z Grekami z kontynentu, i co oczywiste nie chciał mieć zbuntowanych poddanych na tyłach swej armii.
Ateny i Eretria pochopnie i nierozważnie zaangażowały się w jońską rewoltę. Pomoc dla Jończyków była zbyt skromna, by dać im szansę na zwycięstwo, natomiast Dariusz nie mógł zignorować ingerencji państw kontynentalnej grecji w sprawy perskiego imperium i uznał ją za jawną prowokację. Wobec słabego oporu, jaki stawiali Jończycy i oddziały greków z kontynentu, wydawało się, iż ekspedycja karna musi się powieść. w 492 p.n.e. Dariusz wysłał do Europy kolejną armię pod dowództwem swego zięcia Mardoniosa. Tracja i Macedonia poddały się bardzo szybko, lecz dalszy zwycięski marsz Persów powstrzymała katastrofa ich floty, dowodzonej przez samego Mardoniosa, w czasie opływania góry Atos. Chwilowo Ateny i Eretria uniknęły perskiej zemsty.
W 490 r. p.n.e. Dariusz przygotował trzecia wyprawe na Europę. Wysłał do greckich miast-państw posłów z żądaniem daniny, która miała symbolizować ich podporządkowanie się władzy Persji. Większość miast spełniła żądanie, lecz Ateńczycy i Spartanie zamordowali posłów. Czyn ten spowodował, że wybuch wojny był nieunikniony. Perski wódz Datis zamierzał zaatakować nie od strony lądu, lecz drogą wodną. Tym samym skazał swoją armię na długą drogę przez Anatolię i Trację. Towarzyszył mu wygnany z Aten tyran Hippiasz, który po upadku miasta miał być przywrócony do władzy, jako marionetka w rękach Persów. Początkowo taktyka Datisa, polegająca na zaskoczeniu, przynosiła znakomite efekty. Po zdobyciu Naksos i Eretrii perska flota bez przeszkód przybiła do brzegu Grecji pod Maratonem (42 km na północ od Aten). Ateńczycy musieli samotnie stawić czoła Persom, ponieważ spartanie obchodzili właśnie święto, po którego zakończeniu obiecali wysłać pomoc. Persowie wystawili jazde i łuczników. Ateńczycy dysponowali jedynie falangą, która na otwartej przestrzeni padłaby pod lawiną strzał, a następnie wykrwawiła pod kopytami jazdy. większość ateńskich wodzów była swiadoma tej słabości i zamierzała czekac na Spartan. Innego zdania był Miltiades - zamierzał przystapić do bitwy natychmiast, kiedy tylko nadarzy się sprzyjająca sytuacja. Jego nadzieje spełniły sie o świcie. zwiadowcy donieśli, że perska jazda wycofała sie w nocy, najprawdopodobniej by napoić konie. Obie armie znajdowały się w odległości ok. 1,5 km. Jednak Ateńczycy w pełnym uzbrojeniu ruszyli pędem ku linii Persów, chcą się w jak najmniejszym stopniu na strzały wroga. Odwagę stawić czoło falandze miały jedynie środkowe oddziały Persów. Reszta żołnierzy rzuciła się do ucieczki. Tych, którzy zostali otoczono i wymordowano. Persowie stracili 6400 ludzi, a Ateńczycy zaledwie 192.

Nie zniechecony porazką Dariusz zaczą planowac kolejna wyprawe na Grecję, lecz śmierć przeszkodziła mu w przeprowadzeniu tych planów. Kserkses, jego syn i nastepca, odziedziczył ni tylko olbrzymie imperium, ale także jego niezliczone problemy. Nie żywił wiec wielkiego entuzjazmu wobec kolejnych kampanii w Europie. Mardonios zdołał go jednak przekonać, że Grecy musza zostac ukarani. Pragnąc uniknąć błędów swojego ojca, Kserkses przez cztery lata przygotowywał się do wyprawy. Pod Sardes zgromadziły się oddziały ze wszystkich zakątków imperium, a armia Kserksesa stała się jedna z największych armii jakie kiedy kolwiek w starożytności wystawiono. Wspierała ja także liczna flota. Wobec tak wielkiej potęgi północno greckie miasta decydowały się na neutralność, jednak południowo greckie państwa podjeły walkę pod przewodnictwem Sparty.
Opis tej wojny często przywodzi na myśl walkę dawida z Goliatem, lecz w rzeczywistości grecy byli w troche lepszej sytuacji niż mogło by się wydawać. Wielkość perskiej armii była minusem, trudności sprawiało zaopatrzenie i dowodzenie tak ogromną armią na polu bitwy.. Nieliczni w porównaniu z Persami grecy posiadali doskonałe uzbrojenie i motywacje, byli przecież wolnymi obywatelami broniącymi swoich domów i rodzin. Dysponowali także flotą, która stanowiła poważne wyzwanie dla perskiego panowania na morzach.
Kserkses poprowadził swoją armie na północ od Sardes, pokonując Hellespont i wkraczajac do Europy przez pomost stworzony z łodzi.